cookis

cookis

cookis

wtorek, 21 lipca 2026

Malbork z okna pociągu – jak obróbka zmienia fotografię

Zdjęcie z pociągu? Czasem wystarczy kilka minut, żeby wydobyć z niego to, co widziały nasze oczy

To zdjęcie zrobiłam przez okno jadącego pociągu, tuż obok zamku w Malborku. Kto fotografuje w podróży, ten dobrze zna ten moment – nie ma czasu na ustawienia, nie da się wybrać lepszego miejsca ani poczekać na idealne światło. Widzisz piękny widok, naciskasz spust migawki i liczysz na odrobinę szczęścia.

Po powrocie obejrzałam fotografię i... była poprawna, ale nie oddawała tego, co zapamiętałam. Przeszkadzały odbicia w szybie, fragment mostu, a sam zamek trochę ginął w całym kadrze. Tymczasem na żywo to właśnie on przyciągał wzrok.

Dlatego postanowiłam poświęcić jej trochę czasu w Photoshopie. Usunęłam elementy, które odwracały uwagę, poprawiłam kompozycję, delikatnie wzmocniłam kolory i kontrast. Nie zmieniałam miejsca ani pogody – chciałam jedynie pokazać widok takim, jakim go zapamiętałam.

Efekt? To wciąż to samo zdjęcie, ale odbiera się je zupełnie inaczej. Wzrok od razu kieruje się na majestatyczny zamek, odbicie w wodzie i spektakularne chmury, które tego dnia tworzyły niesamowite tło.

Dla mnie obróbka zdjęć nie polega na "oszukiwaniu rzeczywistości". To raczej dokończenie pracy, której aparat nie zawsze potrafi wykonać sam. Matryca rejestruje obraz technicznie, ale nie zapisuje emocji ani tego, na czym skupiał się nasz wzrok. Właśnie dlatego czasem warto poświęcić fotografii kilka dodatkowych minut.

Patrząc na te dwa kadry obok siebie, łatwo zauważyć, jak niewielkie zmiany potrafią całkowicie odmienić odbiór zdjęcia. A przecież wszystko zaczęło się od jednego szybkiego ujęcia z okna pociągu, gdzie nie było czasu na drugi dubel.




 

czwartek, 5 lutego 2026

z albumu domowego - 16 latek

Tradycyjnie jak co roku robie temu wspaniałemu chłopakowi sesje urodzinową.  Nie spodziewłnam sie że czas tak szybko leci i mam już zamiast uroczego malucha wspaniałego młodego mężczyznę 



 









wtorek, 3 lutego 2026

Benidorm

Wyobraź sobie miasto, gdzie plaże spotykają się z lasem drapaczy chmur. Benidorm to nie tylko wakacyjny hit Costa Blanca, ale prawdziwy fenomen – ma więcej wieżowców na mieszkańca niż Nowy Jork! Dawna rybacka wioska dziś przyciąga miliony turystów dzięki złotym plażom i nocnemu życiu.
Wejdź na Cruz de Benidorm (punkt widokowy przy ul. Taywan) – 20-minutowa ścieżka w parku Serra Gelada i masz 360° panoramy: skyline miasta, obie plaże, morze i góry Puig Campana. Zachód słońca nad wieżowcami? Magia! Dołączam zdjęcie z tego miradoru – idealnie oddaje urok Benidormu.



 

czwartek, 29 stycznia 2026

Castillo de la Atalaya



Zamek w Villenie, znany jako Castillo de la Atalaya, to imponująca forteca o bogatej historii sięgającej XII wieku. Położony na wzgórzu w Sierra de la Villa, góruje nad malowniczym miastem w prowincji Alicante, będąc jednym z najlepiej zachowanych przykładów architektury militarnej z czasów arabskich.

Pochodzenie arabskie

Zamek zbudowali muzułmańscy władcy z dynastii Almohadów pod koniec XII wieku, prawdopodobnie przed 1172 rokiem, jako strategiczny punkt obronny chroniący mieszkańców przed najazdami. Forteca ma koncentryczny układ z podwójnymi murami wzmocnionymi dwunastoma basztami, bez fosy, co było typowe dla ówczesnej architektury. Najstarsze fundamenty wieży głównej (Torre del Homenaje) pochodzą z tego okresu, a na pierwszym piętrze zachowało się unikatowe gwiaździste sklepienie żebrowe z glinobitki – rzadki przykład w hiszpańskich zamkach.
Podbój chrześcijański

W 1240 roku król Aragonii Jakub I zdobył Villenę i zamek z rąk muzułmanów, co stało się przełomem w rekonkwiście regionu. Trzy lata później, w 1243 roku, na mocy traktatu z Almizry miasto przeszło pod panowanie Kastylii, a zamek stał się rezydencją królewską i symbolem władzy chrześcijańskiej. W XV wieku fortecę odnowiono i rozbudowano, dodając kamienne ciosy oraz narożne wieżyczki wspornikowe.
Czasy średniowiecznych lordów

W XIV wieku zamek był własnością Jana Manuela, syna króla Ferdynanda III Kastylijskiego, który tu rezydował i wprowadzał ulepszenia. Później przeszedł w ręce jego syna, don Juana Manuela – słynnego pisarza, autora "El Conde Lucanor", który tworzył swoje dzieła w murach twierdzy. W XV wieku zamieszkiwał go Henryk, markiz de Villena, kastylijski uczony i tłumacz, oskarżony o herezję i czarnoksięstwo – jego prace spalono na rozkaz króla Jana II.
Wojny i restauracja

Zamek odegrał kluczową rolę w wojnie o sukcesję hiszpańską oraz w wojnie o niepodległość przeciw Napoleonowi, służąc jako punkt strategiczny. W 1958 roku rozpoczęto prace konserwatorskie pod kierunkiem archeologa Jose Marii Soler Garcii, dzięki którym dziś forteca jest w doskonałym stanie i otwarta dla zwiedzających. Wysoka na 28 metrów Torre del Homenaje z unikatowym sklepieniem to największa atrakcja, oferująca panoramiczną widok na okolicę