cookis

cookis

cookis

poniedziałek, 4 maja 2009

po weekendzie majowym

Na weekend majowy tym razem nie pojechałam nad morze ale nad jezioro Kamionkowskie, gdzie już dawno wszystko sfotografowałam. Więc przez te 3 dni zrobiłam bardzo mało zdjęć. Rano 2 maja dobrałam się do niezapominajek w ogródku sąsiadów tam są dużo piękniejsze niż mojej mamy. 






Jak zawsze, zachód słońca skłania mnie do wyjęcia aparatu.


3 maja nie mogłam oprzeć się kolorom jakie zobaczyłam na mojej zwykłej spacerowej drodze.


Aby sfotografować to miejsce przemierzałam się od kilu lat, a to nie było wody, a to nie ta godzina, a to brak czasu, i w końcu nadrobiłam zaległości.


Wszędzie gdzie nie spojrzałam był rzepak, piękny żółty. 


Na tą sesję pojechałam specjalnie, o konkretnej godzinie by światło było najlepsze.  Ten krajobraz najbardziej mnie urzekł, i nie mogłam go zostawić bez zdjęcia. Niestety pliki jpg nie pozwalają na dodanie do ich dźwięku a szkoda bo tej sesji fotograficznej towarzyszył rechot żab. Dawno taki pięknego i głośnego nie słyszałam. Nie chciało się z tego miejsca odchodzić. 







AddThis

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...