Mała sesja dla synka koleżanki. Oskar miał chyba zamontowany motorek bo zrobienie zdjęcia gdzie by nie był tyłem lub uciekał z kadru graniczyło z cudem (nawet lepiej fotografowało się biegające psy hihi). Mam nadzieję że mamie Oskara będą zdjęcia się podobały jeszcze ich nie widziała bo nie ma na razie dostępu do internetu.
"Anyone can take a picture...... a person with passion sees the picture before it is taken" - anonymous
cookis
cookis
cookis
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
świat widziany inaczej
Kiedyś ktoś, kto oglądał nasze zdjęcia powiedział że my inaczej widzimy świat. I to chyba prawda. Dlatego teraz chcę tu pokazać trochę innego świata.
piątek, 31 lipca 2009
rocznica Powstania Warszawskiego
1 sierpień to dla mnie zawsze dzień pamięci o moim mieście, o Ciotce Celinie, która kazała moim dziadkom uciekać późną wiosną z W-wy bo będzie w niej niebezpiecznie. Sama walczyła w Powstaniu. Niestety niewiele o jej działalności wiem bo prawie o niczym dziadkowi nie mówiła, Powstanie przeżyła, ale wojny niestety nie.
biało i paprykowo
Biało, sterylnie, paprykowo, ale lubię takie zdjęcia, lubię pracę by osiągnąć idealnie białe tło i soczyste kolory, a takie zdjęcia potem łatwiej wykorzystać do fotomontaży.
środa, 29 lipca 2009
zielone kiwi
Któregoś dnia postanowiłam zjeść zwykłe kiwi, przekroiłam je wyjęłam łyżeczkę i pobiegłam po aparat bo zobaczyłam jakie niezwykle wygląda z bliska. Model potem został ze smakiem zjedzony :)
piątek, 10 lipca 2009
Jaś i bańki mydlane
Nawet jako dorosła osoba jestem nadal pod wrażeniem baniek mydlanych, ich kolorów, lekkości i krótkiego życia.Niestety model spieszył się do koleżanki i nie miał ochoty bawić się w puszczanie baniek więc nie zrobiłam tylu zdjęć bym czuła się zadowolona

niedziela, 21 czerwca 2009
motyl na obiedzie
Niestety motyl nie przyleciał w trakcie mojego obiadu i się nim poczęstował, był natomiast głównym obiadowym daniem małego białego pajączka. Przez następne kilka dni widziałam pająka czekającego na swoje ofiary, prawie niewidocznego na białym kwiatku i czekającego na kolejne dania obiadowe.
poniedziałek, 8 czerwca 2009
chleb na zakwasie
Nadciągnęła do W-wy moda na pieczenie własnego chleba na zakwasie. Nie dziwię się dlaczego, wiem co jem i jestem syta.


Przepis na chleb
1 szkl. siemienia lnianego
1 szkl. płatków owsianych
1 szkl. ziaren słonecznika
1 szkl. mąki żytniej
1 szkl. otrębów pszennych
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
1 kg i 1 szkl. mąki pszennej (czasem częściowo zastępuję ją mąką orkiszową bo wiem że jest bardzo zdrowa)
zakwas
2 łyżki miodu
1 szkl. ugotowanej kaszy gryczanej (wolę dodać jaglana bo ma ciekawe właściwości)
ewentualnie pestki dyni kminek
Wszystko dodać do miski i wymieszać. Następnie miód rozpuścić w 1 szkl wody. Dodać 5 szkl ciepłej wody. Wymieszać i odebrać ciasto na zakwas (do słoika do maks. 2/3 słoika zakręcić zakrętkę wstawić do lodówki). Ciasto włożyć do 2 keksówek posmarowanych masłem i posypanych mąką. Ciasto wyrównać wilgotną ręką przykryć ściereczką i odstawić na 12 h. Piec w temperaturze 18o stopni ok 1h20 . Smacznego
sobota, 6 czerwca 2009
ma słabość do okularów
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































